|
wiara-niedzieli.blog.pl |
|
Czwarta po południu, a ja już z lampką wina i rozpiętym górnym guzikiem koszuli Co tam? Hipopotam. Mąż właśnie szykuje mi rosołek, a ja myślę o pracy, w której w końcu znalazłam sobie coś do roboty. Statystyki dłubię już od czterech dni, może jutro mi się uda skończyć, a może nie. Muszę też przetłumaczyć jakiś dokument, więc nie narzekam na nudę. Mama pojechała na Słowację, babcia zachwycona zdjęciami prawnuka, dziadek na najlepszej drodze do szpitala. No i tak to. Braki w garderobie rekompensuję pomysłowością. Dzisiaj zamiast krawata podpięłam pod kołnierzyk kolorową broszę. Umówiłam się z Li_Po do kina w niedzielę. Chciałabym, żeby w końcu znalazła normalnego faceta, tak bardzo marzy o fajnym związku. Dotychczasowe fajne są, aczkolwiek zawsze rozczarowująco krótkie, nieprawdaż. No to cześć. wiara-niedzieli 2009-11-19 16:05:34 skomentuj(0) Pytanie Pewien mądry człowiek zadał nam dzisiaj pytanie: "Co byście chcieli zabrać emocjonalnie od swoich rodziców i przekazać dziecku, a jaki bagaż zostawić?" Odpowiedziałam, ale pytanie nadal świdruje w mojej głowie. Strasznie trudno odpowiedzieć. wiara-niedzieli 2009-11-18 21:05:56 skomentuj(4) No dobra, poczytałam blogi i trochę mi przeszło Środa -> kierunek pod Bydgoszcz Czwartek -> mąż kierunek Warszawa Piąek -> mąż kierunek pod Bydgoszcz Sobota -> rodzice kierunek Ustka Niedziela -> rodzice pod Bydgoszcz, potem trzyosobowy komplecik kierunek Warszawa U teściów było bardzo miło. Dzidzia potrafi zrobić już nawet pięć, sześć kroków za jednym podejściem. Zdecydowanie pewniej idzie trzymając w ręku drewniane klocuszki od babci, ale ogólnie piechur z niego na sto dwa. Jeszcze trochę a będziemy zdobywać siedmiomilowe buty PTTK. Hotel Royal Baltic w Ustce wspaniały. Dawno już nie czułam się taka luksusowa. W końcu mogłam usiąść z wachlarzem gazet dla kobiet i niedbale przewracać kartki. A to moda, a to spowiedź Tomasza Kammela, a to Mandaryna udająca arystokratkę... Relaks, morza szum, ptaków śpiew. Fajnie było być tylko we dwójkę, ale oboje dużo myśleliśmy o nieletnim. Poza tym co? Nico. Nie wyobrażam sobie Ustki w pełni sezonu, to musi być rzeźnia bez znieczulenia. Natomiast późną jesienią panuje tam nastrojowa mgła, delikatna mżawka i błoga cisza... Co jeszcze? Jadłam najlepsze w życiu Crepe Suzette. Orgazm w locie :-) Jako jedyni goście czuliśmy się absolutnie wyjątkowo. Kucharz gotował tylko dla nas, tra la la. No dobra. To idę rozwiesić pranie (jedno zdjęłam, drugie rozwiesiłam, trzecie czeka. rozładowałam zmywarkę, obrałam i ugotowałam warzywa na jutro). Wróżko zębuszko, czy możemy to uczcić nocą bez pobudek do Mikusia? Ładnie proszę... wiara-niedzieli 2009-11-16 20:34:44 skomentuj(0) Tiaaaak Miała być notka o weekendzie, a jest wkurw taki że mi para idzie uszami. Generalnie koncentruję się na tym, by nie wstać z łóżka i wyrzucić wszystkich wypranych i/lub wysuszonych rzeczy męża za balkon. O weekendzie kiedy indziej więc. Kurwa. wiara-niedzieli 2009-11-16 20:11:44 skomentuj(0) Jedziemy sobie, pa pa pa
wiara-niedzieli 2009-11-10 21:57:17 skomentuj(2) New design Przemeblowanie było :-) Teraz dzidzia ma swój własny pokój, w którym jest także kanapa i stół na sześć osób. W pozostałej przestrzeni zorganizowany jest apartament z aneksem kuchennym, czyli łóżko stoi pośrodku dawnego salonu. Muszę się przyzwyczaić, bo na razie jakoś mi pusto. Aczkolwiek istotnie, czuć przestrzeń. Wszystko to przez to, żebyśmy w końcu mogli się wyspać no i po to, żeby przyzwyczaić małego do samodzielnego spania. Czas pokaże, czy nasze posunięcie było skuteczne. Weekend spędziliśmy głównie u mojej mamy. NIe ma to jak słowacki budyń, mniam mniam mniam. Smaczności cześć i chwała. Oraz mały stawia swoje pierwsze kroki w życiu. Jak gdyby nigdy nic. "Patrz mama stoję! Stoję! I jeszcze do tego przebieram nogami, ha ha!" wiara-niedzieli 2009-11-08 15:42:48 skomentuj(1) Mikulec Cześć i czołem, Witam tego pięknego poranka. Na śniadanie pierogi ruskie z mrożonki, do sklepu się nie wybieram a mleko jest w samochodzie w garażu, więc oh well. Ostatnio dużo słuchamy RMF Classic. Bardzo ładna muzykoterapia poranna. Niby nic, a mam swiadomość, że dzidziowe neuronki rosną. Dałam małemu kawałek jabłuszka, niech ostrzy te swoje siekacze. O czym to ja? Idę wsadzić pierogi do garnka, zanim woda się wygotuje. Życzę szalenie udanego czwartku. I jeszcze pioseneczka. Nina Simone, Ninja run. wiara-niedzieli 2009-11-05 06:48:47 skomentuj(0) Mamy zęby!!! Nie było drani, nie było, a teraz wylazły wszystkie naraz. Nie mam butów na zimę, kozaczki skórzane mnie nie kręcą (co za debile projektują im gładkie podeszwy?!) a śniegowców nie ma jeszcze w sprzedaży. To cześć. Ząbek trąbek przyszedł i się wiesza na nodze, więc idę do niego. wiara-niedzieli 2009-11-03 17:52:14 skomentuj(5) Gardło mnie boli, psia mać. Ponoć nadal jadę czosnkiem, ale nie wiem, bo nic nie czuję. W gardle mam inferno, klub malucha mnie wkurza maksymalnie. Właśnie dostałam maila, że 12 i 13 listopada robią sobie wolne. Oraz od 21 do 24 grudnia. Wszystko spoko, gdyby nie to, że w zeszły piątek dostałam od nich SMS'a o godz. 12, że zamykają klub godzinę wcześniej i w związku z tym mam przybyć o 16.40 (chociaż tego dnia miałam pracować do piątej). What the fuck? Także ten... Jestem na nich zła. Mam ochotę zacząć się rozglądać za innym miejscem dla małego. Nie mam też żadnej awaryjnej niani do której mogłabym zadzwonić, więc sytuacja się komplikuje. wiara-niedzieli 2009-11-02 21:04:32 skomentuj(1) Rosołek, pyszniutki Czujecie te opary czosnku? To ja. Cala glowka w poltorej dnia. Nie bedzie polskich liter, klawiatura mi oszalala. Bylam na zeslaniu, jako siedlisko smarkow. Maz mnie rano wyekspediowal do domu moich rodzicow. Nie powiem, bylo rozkosznie. Lezalam pod pierzyna, gapilam sie na Grand Designs i popijalam herbatke z cytryna. Szkoda tylko, ze nie bylo mamusi ktora donosilaby swieze dostawy. Musialam sama truchtac do kuchni po kolejne porcje. Aczkolwiek po 36 godzinach widze zdecydowana poprawe. Tymczasem tata z dzidzia doskonale dali sobie rade. Dziecko cale, zdrowe, w czystych ubrankach i z usmiechem na twarzy. Osobiscie jestem bardzo dumna z Rycerza. Spotkalam wczoraj ekipe TVP Warszawa, wypowiadalam sie na temat Alei Kasztanowej. Strasznie duzo wycieli, oraz chyba rzeczywiscie mam cos z budowa szczeki bo mnie moj wlasny glos strasznie irytuje. Poszlo we wczorajszym Kurierze Warszawskim. No i tak to. Fikoland w Galerii Mokotow taki sobie, Mikolaj jest jeszcze za maly by przebywac w takim chaosie, poza tym jest tam dosc brudno. Watpie, zeby regularnie myli zabawki. Musimy poszukac innego miejsca. Rachu ciachu i po weekendzie. wiara-niedzieli 2009-11-01 13:01:06 skomentuj(1) |
Kategoria specjalna Moj promil dla sztuki filmowej w kinach od 26 stycznia 2007 Codziennie kalevala dobrze się dogadujemy Pierwsza ma larwę Citroen sex z ebo powraca scarbee Gdyby oni wiedzieli, jakie to dla nas upokarzające, to nieustanne czekanie barbarella mieszka za miastem gogenzola podoba mi sie jej myslenie haniuta matka polka i telefoniczna mama w jednym Te pamiętniki podglądam Zimno Matka trójki Monsterowo o dzieciach Miniorki mała Laura warszawski-spleen oczekujemy potomstwa Scarlett O'Hara Motyla-noga tez dojezdza do pracy Kojot młoda, ale rezolutna zaba bardzo przez kogos lubiana kolorowooka Dobrawa cloudy piekna voiceofmysoul klaudia czyli suicide Trzaskprask zawsze ortograficznie i gramatycznie eilan na razie buszuję snafu khemowy W Szczebrzeszynie powalila mnie z nog lysakowski przyjaciel post-ortodoks badam empirycznie bazyl klasyka, klasyka pranie Matka jego dziecka pierze Błogo anonimowy blogowiczu, nie bądź chrumakiem i zostaw komentarz albo wpis do Księgi Gości *~*~*~*~*~*~*~*
mail: filipina(at)o2.pl*~*~*~*~*~*~*~*
Patronka mentalna:Joasia Śpiewaczka *~*~*~*~*~*~*~*
*~*~*~*~*~*~*~* >
Archiwum czyli "Nie pomoże szminka róż... ;-)"
2009 listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2008 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2007 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2006 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2005 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2004 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2003 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2002 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj |